Republika Mnichów - XIII wieków bez jednej kobiety na tym terenie. Ciekawe dlaczego?
W
miedzianym tygielku zagotowałem sobie słuszną porcję kawy po turecku.
Gdybym to tutaj głośno oznajmił, to dostałbym od młodych w zęby. Byłem w
Grecji i tak parzona kawa jest po grecku a nie po wrażym turecku. Napar
dwa razy zabulgotał, zdjąłem z ognia dodałem cukru i, o zgrozo, mleka.
Rozsiadłem
się na tarasie. Czułem, że to będzie dzisiaj więc cierpliwie czekałem.
Chwilę przed wschodem słońca było już dosyć jasno, przyjemnie chłodno, a
morze spokojne, prawie jak tafla lodu, tylko od czasu do czasu było
widać grzbiet pojedynczej fali. Cicho.
I
oto nagle, spoza horyzontu, który był cudownie schowany za lekką mgłą,
tak, że można się tylko było jego domyślać, zaczeły strzelać promienie
słońca. Czerwony rąbek gwiazdy naszej w końcu precyzyjnie określił gdzie
morze, a gdzie niebo. I wtedy oświetlił ją.
Po
raz pierwszy z mgielnego niebytu wyłoniła się święta góra Athos. Jakby
nagle tam przypłynęła. Mogłeś cały dzień wytężać oczy i nic nie
zobaczyć. Ale są takie momenty, a to był właśnie taki jeden, że z
odległości kilkudziesięciu kilometrów widać ten dwu kilometrowy szczyt;
nieco wyższy niż Kasprowy Wierch, a o całe 500 merów nizszy niż Rysy.
Jednak wrażenie jest ogromne, bo to samotny szczyt widoczny od zera,
czyli od poziomu morza.
Znajdowałem
się na Kassandrze, najbardziej zachodnim palcu trójpalczstego Półwyspu
Chalcydyckiego, lub jak kto woli, Halkidiki. Tu przyjeżdża się po
słońce, piaszczyste plaże i ciepłe morze. Ale ja przyjechałem specjalnie
dla trzeciego, wschodniego palca półwyspu, który, od góry również
przyjął nazwę Athos. Środkowy palec, Sithonia jest też piękny, zachęca
do wędrówek, lecz cały jest skalisty. Dla porządku jeszcze dodam, że
znajduję się w greckiej Macedonii, a duże miasto u nasady półwyspu to
Saloniki.
W
mitologii greckiej Athos to imię giganta. Gdy giganci podjęli wojnę z
bogami Olimpu, słynną Gigantomachię, Athos starł się z Posejdonem i
rzucił w niego kawałkiem skały. Tak właśnie powstała góra. Choć inni
mówią, że było odwrotnie – to Posejdon przywalił skałą pokonanego
giganta.
O górze Athos wspomniał Homer w „Iliadzie”. Pisał też o niej Herodot.
Nieco później, chrześcijańska opowieść związana z tą górą jest, kto wie czy nie piękniejsza.
Matka
Boska płynęła w towarzystwie Jana Ewangelisty z Joppy na Cypr,
odwiedzić Łazarza. Sztorm zepchnął ich z trasy, tak, że znaleźli się w
pobliżu półwyspu Athos. Maria zeszła na ląd w miejscu, gdzie obecnie
znajduje się klasztor Iviron. Zachwycona pięknem i dzikością góry
pobłogosławiła to miejsce i poprosiła swojego Syna, aby uczynił tutaj
jej ogrody. Wówczas odezwał się Głos, który rzekł: „Niech to miejsce
stanie się Twoim dziedzictwem i Twoim ogrodem, rajem i niebem zbawienia,
dla tych, którzy zbawiena poszukują”. Od tego momentu góra została
konsekrowana jako ogród Matki Boskiej i żadna kobieta nie miała tutaj
wstepu.
„Palec”
Półwyspu Athos wystaje z Halkidiki na 50 kilometrów. Jego szerokość
jest pomiędzy 7 a 15 kilometrów. Obszar to około 335 kilometrów
kwadratowych. Wody wokół góry są zdradliwe.
Od
ponad tysiąca lat Athos jest autonomiczny i zwany Republiką Mnichów. Na
chwilę obecną to w ramach Grecji okręg autonomiczny, z pilnie strzeżoną
granicą u nasady półwyspu. Dostać się na Athos można jedynie promem.
Ruch jest ściśle kontrolowany przez służby.
Ja
zapragnąłem odbyć pielgrzymke do tego miejsca. Nie będąc wyznawcą
prawosławia, nie jest to takie łatwe. Władze autonomii zezwalają jedynie
na pobyt na terytorium tylko 10 mężczyznom spoza prawosławia. I to po
spełnieniu szeregu warunków i długotrwałym oczekiwaniu.
Czyli
tak, mówiono mi, że dobrze mieć rekomendację od swojego proboszcza, z
deklaracją, ze jestem wierzącym katolikiem. Uzyskałem takie pismo i
przetłumaczyłem je. Potem się
okazało, że nikt specjalnie sie tym nie interesował. Skontaktowałem sie
ze specjalnym biurem w Salonikach, zgłosiłem aplikację, załączyłem
potrzebne papiery i w końcu dostałem upragniony permit. Biuro przyznaje
zgodę na wizytę dla 10 nie-prawosławnych dziennie, oraz 100 Greków i
prawosławnych. Ta „wiza” ważna jest cztery dni. Więc przyjazd trzeba
sobie odpowiednio dopasować.
Młodzieńcy
poniżej 18 roku życia mogą wizytować tylko pod opieką ojca i jak już
powiedziałem, kobiety kompletnie na Athos nie mają wstępu.
I
tak juz jest od ponad tysiąca lat. Nawet hodowane tam zwierzęta, to
same samce. Mnisi tamtejsi to bardzo mądrzy ludzie. Uznali już na
początku, że czczą tylko jednę kobietę – Marię, Matkę Boską, a inne
kobiety nie powinny przebywać w pobliżu (dokładnie ponad 500 metrów od
półwyspu). I powiedzcie, czy nie mają racji? Gdy sprawy boskie, nie
zawsze, ale często wpadną w kobiece ręce, to rozpoczyna się krwawa
jatka. Znam takie, które tysiąc letnią Republikę Mnichów zniszczyłyby w
jeden miesiąc, udawadniając im, jak głęboko się mylą. Toteż, są tam
tylko sami mężczyźni bez wężowej natury niektórych pań.
Historia Republiki Mnichów, ta udokumentowana, zaczęła się jakieś 1300 lat temu pod koniec VIII wieku. Choć Według legendy twórcą pierwszego klasztoru na Athosie byłKonstantyn Wielki,
jednak nie istnieją żadne dokumenty, które potwierdzałyby ten fakt.
Bardziej zorganizowana wspólnota monastyczna uformowała się na Athosie
przed rokiem843, w którym delegacja mnichów z Athos brała udział w uroczystości oficjalnego przywrócenia kultuikon wKonstantynopolu. Czterdzieści lat później mnisi zostali zwolnieni z podatków na mocy dekretu cesarzaBazylego I. Ten sam dokument nadawał im wyłączną własność ziemi na półwyspie.
W tym samym okresie uformowała się wspólna administracja klasztorów
Athosu – rada tworzona przez mnichów różnych, żyjących niezależnie od
siebie wspólnot.
Za początek zorganizowanego na większą skalę życia monastycznego na Athos uważa się powstanie w963 Wielkiej Ławry (oryg. gr.Meghisti - największa).
Zmieniały
sie panowania i królestwa na tym terenie, a klasztory, raczej bez
wiekszych kłopotów trwały i utrzymywały swoją niezależność. Główną
konstytucja atosu był typikon, a rządziła Święta Wspólnota (Święte Zgromadzenie gr.Iera Koinotis).
W okresie największego rozkwitu na Athos mieszkało nawet 10 tysiecy
mnichów. Obecnie zamieszkuje tam około 2 tysiecy. Tradycyjnie mnisi
naplywają od stuleci z Grecji, Serbii, Bułgarii, Rosji. Prawie ¼ posiada
wyższe wykształcenie.
Ostatnia wersja konstytucji greckiej z1975 w
wyczerpujący sposób reguluje status Athosu jako obszaru autonomicznego
pod władzą rządu Grecji i religijną jurysdykcją patriarchy
Konstantynopola (nie zaśautokefalicznego Greckiego Kościoła Prawosławnego).
Półwyspem zarządzają organy powoływane przez 20 autonomicznych
klasztorów; zabroniona jest wszelka modyfikacja ich liczby oraz relacji
między nimi (hierarchiczna kolejność monasterów).
Wszyscy mnisi podejmujący życie na Athosie są automatycznie uznawani za
osoby narodowości greckiej. Nie ma natomiast możliwości zamieszkania na
półwyspie dla osób niebędących wyznawcami prawosławia. Szczególny
status Athosu reguluje artykuł 105 konstytucji Grecji.
Athos
nie jest podłączony do krajowej sieci energetycznej, jednak w
monasterach są wykorzystywane urządzenia elektryczne, na ograniczoną
skalę również samochody, łodzie motorowe oraz komputery. Od1997 na
terenie półwyspu znajduje się antena telefonii komórkowej. Stopień
wprowadzania na Athos nowych urządzeń technicznych pozostaje jednak
przedmiotem dyskusji we wspólnocie.
Ze względu na wielką wartość historyczną i kulturalną Athos został wpisany nalistę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO.
Wspólnotę góry Athos tworzy 20 monasterów, wymienianych zawsze w stałej kolejności.Liczba ta i hierarchia mają charakter stały[54]. Są to[54]:
- Wielka Ławra - Meghisti Laura
- Klasztor Watopedi (grecki)
- Klasztor Iwiron (grecki, dawniej gruziński)
- Klasztor Chilandar (serbski)
- Klasztor św. Dionizego (grecki)
- Klasztor Kutlumus (grecki)
- Klasztor Pantokratora (grecki)
- Klasztor Kseropotamu (grecki)
- Klasztor Zografu (bułgarski)
- Klasztor Dochiariu (grecki)
- Klasztor Karakalu (grecki)
- Klasztor Filoteu (grecki)
- Klasztor Simonopetra (grecki)
- Klasztor św. Pawła (grecki)
- Klasztor Stawronikita (grecki)
- Klasztor Ksenofonta (grecki)
- Klasztor Grigoriu (grecki)
- Klasztor Esfigmenu (grecki)
- Klasztor św. Pantelejmona (rosyjski)
- Klasztor Kastamonitu (grecki)
Wszystkie
monastery Athos wzniesione są według stałego planu architektonicznego,
którego celem jest zapewnienie klasztorom bezpieczeństwa. Centralnym
punktem kompleksu zabudowań każdego klasztoru jest główna świątynia - katholikon.
Budynki mieszkalne i użytkowe są wzniesione wokół dziedzińca
otaczającego katholikon oraz otoczone murami. Całość jest rozplanowana
na rzucie trapezu lub równoległoboku. Wjazd na teren monasteru jest
możliwy przez jedyną bramę, która jest dodatkowo umocniona i zamykana
każdorazowo w momencie zachodu słońca. Część klasztorów posiada
dodatkowo wysokie wieże obronne.
Każdy
z monasterów jest kierowany przez przełożonego, którego w tajnym
głosowaniu wybiera cała wspólnota mnichów. Urząd ten zwyczajowo pełniony
jest dożywotnio. W zarządzaniu klasztorem przełożonemu pomaga rada
starców (gr. gerontia).
Oprócz
20 monasterów, na Athosie działają mniejsze wspólnoty mnichów lub też
miejsca, w których mogą żyć zakonnicy-pustelnicy. Ilość wspólnot
nieposiadających statusu monasterów nie jest ograniczona i ulega stałej
zmianie. Zależnie od ilości zamieszkujących je mnichów posiadają one
status:
- skitów ( klasztory, mniejsze, nie bedące monastyrami)
- kaliwii (z gr. chaty),
- kelii (z gr. cele),
- katism (z gr. chaty),
- hezychasterii (pustelni)
Podstawą
reguły obowiązującej na Athos pozostają wytyczne założycieli klasztorów
z X wieku. Podobnie jak w wypadku innych chrześcijańskich wspólnot
monastycznych, za filary życia zakonnika uważa się czystość, ubóstwo i
posłuszeństwo.
Warunkiem
przyjęcia do jednego z klasztorów Athos jest ukończenie 18 lat,
uregulowanie kwestii stanu cywilnego oraz kwestii spadkowych oraz
wyrażenie nieprzymuszonej woli dołączenia do wspólnoty monastycznej.
Nowicjusze są zobowiązani do zerwania wszystkich związków ze światem
świeckim. Zwyczajowy okres próby, poprzedzający złożenie ślubów
wieczystych, trwa dwa lata.
Wszystkie monastery Athos posiadają identyczny, ściśle uregulowany rozkład dnia:
- 4.00 – modlitwy poranne oraz nabożeństwo jutrzni,
- ok. 7.00 – posiłek,
- do godz. 12.00 – praca na rzecz monasteru,
- 12.00–15.00 - odpoczynek,
- ok. 15.00 – praca na rzecz monasteru,
- ok. 17 – nieszpory, bezpośrednio po nabożeństwie - posiłek, następniekompleta i czas na samodzielne modlitwy w celach.
Wstałem rano, wziąłem przygotowany, tak jak zalecają plecak, ubrałem wygodne buty i wyjechałem doOuranoupolis,
gdzie o 6:30 odpływał prom na Mount Athos. Oczywiście długie spodnie
obowiazkowo, a kamery, pod groźbą konfiskaty zabronione.
Dwugodzinny
rejs i jesteśmy w porcie Dafni w Świętej Górze Athos – Republice
Mnichów od 13 stuleci. Odczucia tylko porównywalne z tymi z Watykanu,
czy np. Mediolańskiego Duomo. (W Ziemi Świętej, niestey nie byłem).
Zwiedzałem wszystko na piechotę. Wrażenia są monumentalne. Przepych
monastyrów jest na prawdę bizantyjski. Na co się spojrzy jest bezcennym
skarbem. I mnisi – cisi, lecz dostojni. Człowiek wpada w coś w rodzaju
ekstazy i nawet chwilami żałuje, że nie jest wyznawcą prawosławia. Tak
to silnie działa.
Tu już nie ma co opowiadać, tu mozna tylko patrzeć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz